Przewodnik

Linki-obrazki

Misje
I. Więzi przyjaźni
Spotykasz po latach kogoś, kto dawniej był ci bliski. Wplątuje cię on w jakąś historię, która nie dość, że z czasem się komplikuje, to w dodatku budzi w tobie wątpliwości co do intencji przyjaciela.

II. Linia frontu
Kerończy natarli na Prowincję Demarską. Oblegany jest sam Demar. Jedni ludzie stają do walki, inni uciekają ze spalonej ziemi. Napastnicy, obrońcy i cywile. Po której stronie staniesz?

Opcjonalnie: Udział w buncie niewolników w Wirginii bądź inne miejsca walk.

III. Rekonwalescencja
W nie najlepszej kondycji trafiasz do wioski lub klasztoru. Wydaje ci się, że trafiłeś w dobre ręce i że wkrótce będziesz mógł opuścić to miejsce. Okazuje się jednak, że z pozoru życzliwi i uprzejmi ludzie skrywają przed tobą jakąś tajemnicę.

IV. Zabij bestię
Coś napada, nęka mieszkańców. Zawierasz umowę z wójtem - dostarczysz głowę bestii za określoną cenę. Okazuje się jednak, że stworzenie nie działa bez powodu - jest w jakiś sposób prowokowane przez mieszkańców.

Opcjonalnie: Bestia jest wrażliwa na hałas z karczmy albo ludzie naruszyli w jakiś sposób jej rewir (weszli na jej teren, zajęli leże ze względu na drogie surowce itp.)

V. Nielegalne walki
Dochodzą cię słuchy o nielegalnych walkach prowadzonych w okolicy. Położysz im kres czy może postanowisz wziąć w nich udział dla własnego zysku? Pieniądze nie leżą na ulicy.

VI. Zlecone zabójstwo
Dochodzi do zamachu, w wyniku którego ginie ktoś ważny. Podejmujesz się odnalezienia zabójcy – albo jego zleceniodawcy. Od ciebie zależy, czy dojdzie do aresztowania winnych, czy pomożesz im uniknąć kary.

VII. Egzekucja
W mieście lub wiosce szykuje się egzekucja. Znasz sprawcę albo sam doprowadziłeś do jego schwytania. Realizacja wyroku coraz bliżej.

Opcjonalnie: Z czasem nabierasz wątpliwości, czy skazaniec faktycznie jest winny i chcesz go uwolnić lub dochodzą cię pogłoski, że ktoś może chcieć uwolnić kryminalistę.

zamknij
Spis kodów
Spis opowiadań
Baśń o wolności: Preludium (autor: Nefryt) Gdy demon odzyskuje człowieczeństwo, przypomina sobie jak być człowiekiem.(autor: Zombbiszon) Nikt nie zna prawdziwego bólu do czasu aż nie straci kogoś bliskiego sercu. (autor: Zombbiszon) Wendigo i Driada (autor: Zombbiszon) Domek, zupa, sukkub i historia (autor: Zombbiszon) Sen i niespodzianki (autor: Zombbiszon) Boląca strata i niepokojący gość! (autor: Zombbiszon) Cienie i nowy przyjaciel (autor: Zombbiszon) Kruki (autor: Zombbiszon) Cienie i Starsze Dusze (autor: Zombbiszon) Zło Kor'hu Dull (autor: Zombbiszon) Złodziej Twarzy i Koszmar (autor: Zombbiszon) Królewiec (autor: Zombbiszon) Przed świtem (autor: Nefryt) Król Żebraków i nowe drzwi (autor: Zombbiszon) Akceptacja (autor: Zombbiszon) Nostalgia (autor: Nefryt) Nowa droga i niespodziewane wyznanie? (autor: Zombbiszon) Biały i zielony daje czerwony! (autor: Zombbiszon) Nowe wyzwania w nowym życiu (autor: Zombbiszon) Krąg tajemnic (autor: Zombbiszon) Jack (autor: Zombbiszon) Czasami to mrok daje najwięcej światła (autor: Zombbiszon) Trzy sceny o szpiegowaniu (autor: Nefryt) Morze bólu. Promyk nadziei ... (autor: Zombbiszon) Sól (autor: Olżunia) Dyjanna Muirne: Miecz może być dowodem wszystkiego (autor: Zorana) Uszatek i Kwiatek na tropie przygody: Przypadłość parszywej gospody (autor: Paeonia i Szept) Gdy gasną świece (autor: Zombbiszon) ... Najjaśniej płoną gwiazdy nadziei. (autor: Zombbiszon) Elias cz. 1 (autor: Zombbiszon) Elias cz. 2 (autor: Zombbiszon) Historia (autor: Zombbiszon)
zamknij

Chat


UWAGA | WARNING | ACHTUNG | POZOR | 注意 | 注意 | لاحظ | σημείωση
W Wieściach prezentowanych poniżej mogą pojawić się treści erotyczne, przemoc, krew, przemoc, pisanki, chędożenie, osocze, pośladki oraz śladowe ilości orzechów arachidowych. Dzieci uprasza się o kliknięcie w krzyżyk w prawym górnym rogu strony w celu zachowania psychicznego dziewictwa.

Całą resztę czytelników zapraszamy do przeliczania znajdujących się w numerze słów 'jajko' i jego synonimów oraz odnalezienie rozsypanych różnymi kolorami ciekawostek o postaciach.

Pogoda
na 1 kwietnia 16 roku Ery Świetlnych Dni i Jajek

Keronia



Informacje
Halo, tu świat!

W poszukiwaniu legendy
          Wieści początkowo brane za niepoważne plotki, okazały się prawdą. Niepozorny podróżnik-włóczynoga z Quingheny naprawdę twierdzi, że legenda o opływającym w bogactwo i jajka lądzie za Wielkim Oceanem Wschodu to nie żadne bajki na dobranoc, tylko najszczersza, zapomniana prawda. Spotykając w ojczyźnie samych niedowiarków, zdecydował się wypiąć zadek na quingheńskie technologie i szukać załogi na morskie wojaże w Keronii. By zaciągnąć się na statek, wystarczy jako-taka umiejętność radzenia sobie z olinowaniem i żyłka poszukiwacza przygód. Prócz marynarzy, odkrywca-wizjoner poszukuje także tłumacza, kraszanki, który znałby quingheński, co by z kerońską załogą nie gadać wyłącznie na migi.

Niepokoje wokół Rivendall
          Czarne chmury zbierają się nad Rivendall. Coraz głośniej słyszy się o tym, jakoby władze Wolnego Miasta nie radziły sobie z utrzymywaniem porządku, pozwalając kryminalistom na coraz to większe popisy zuchwałości i okrucieństwa. Zaniepokojeni obecną sytuacją członkowie Rady Miasta postanowili zaostrzyć zasady postępowania z obywatelskim nieposłuszeństwem, inwestując w rozwój więziennictwa i organów ścigania. W wyniku zmian w budżecie na ulicach pojawią się wkrótce nowe pręgieże i jajka, zaopatrzone zostaną również sale przesłuchań na terenie ratusza i Strażnicy. Planowana rozbudowa aresztu Straży Miejskiej ma na celu pomieszczenie większej ilości przestępców, także tych mniejszej skali. Mówi się, że przyczyną tak drastycznych kroków administracji jest groźba ingerencji sił zbrojnych Keronii i Wirginii w sprawy miasta.

Rozłam wśród mrocznych elfów
          Do reporterów WPT dotarły pogłoski, jakoby w jednej z wiosek mrocznych elfów, położonej w Wielkim Lesie Kor’hu Dull, doszło do niepokojów, a w ich efekcie - do rozłamu. Jeśli wierzyć plotkom, jeden z jej mieszkańców sprzeciwił się panującemu w wiosce prawu i, oskarżony o zdradę, opuścił wioskę wraz z grupą tych, którzy popierali jego idee. Kim jest? Do czego dąży, skoro zdecydował się na tak radykalne posunięcie jak zwrócenie się przeciwko własnej wspólnocie - rządzącej się swoimi prawami, odcinającej się od innych ras (także od pozostałych elfów), a przez to dość mocno ze sobą zżytej? Być może dowiemy się tego niebawem.

Opuszczone groby w Nowym Dhar
          Plaga nieumarłych w Nowym Dhar! Tamtejszy cmentarz opustoszał, najwyraźniej decydując się zażyć świeżego powietrza w pobliskiej wiosce. Nie tylko powietrza zresztą, bo co poniektórzy nieumarli mają chrapkę również na solidny posiłek, najlepiej świeży, surowy i krwisty. Podróżnych prosimy o ostrożność, a najlepiej omijanie Dhar, czego nie możemy powiedzieć o magach. Im bieglejszych w swojej sztuce, tym lepiej.

Pielgrzymki pełne rozrywek
          Gdy pogoda zaczęła sprzyjać podróżom, jasnym stało się, że znajdująca się w Rivendall niepozorna, ale z rozmachem urządzona świątynia Karoga, patrona rybaków w nadchodzących miesiącach stanie się celem licznych pielgrzymek. Do tej pory bóstwo gorliwie czcili głównie mieszkańcy dzielnicy rybaków, prosząc o łaskę, obfite połowy i szczęśliwe powroty do portu. Ostatnimi czasy do Domu Ryb, jak nazywany jest poświęcony Karogowi przybytek, coraz liczniej przybywają pielgrzymi z dalekich stron. O co proszą? Jedni o udane połowy czy bezpieczne, dalekomorskie podróże, inni po prostu o dobrobyt, jeszcze inni - zawiedzeni brakiem interwencji innych bóstw - o zdrowie dla swoich najbliższych (ryba jest między innymi symbolem śmierci). Mieszkający w Rivendall kupcy i właściciele tutejszych gospód zacierają ręce na myśl o zbliżającym się sezonie. A to, że ten będzie udany, jest niemal pewne - wystarczy spojrzeć na lokalizację najlepszych z nowo powstałych domów publicznych. Chyba wszyscy zgodzimy się, że kurtyzany smykałkę do interesów mają jak mało kto. Początkowo najwyższy kapłan świątyni okazywał swoje oburzenie postawą pielgrzymów i potępiał rozwiązłość, ale ostatnio nieco spuścił z tonu. Najwyraźniej miejscowi kupcy przemówili mu do rozsądku i wytłumaczyli, że im więcej podróżnych przestąpi próg świątyni, tym więcej złożą datków, które przeznaczyć można będzie na rozbudowę przybytku i ofiary dla boga rybaków. Teraz zbulwersowani pozostali już tylko handlarze odlewanymi z metalu plakietkami w kształcie dwóch ryb - symbolu Karoga. Ich interes bowiem przestaje się kręcić za każdym razem, gdy w pobliżu pojawia się stoisko z plakietkami “przedstawiającymi sceny frywolne i wulgarne, a także różne części ciała”, jak je łagodnie określają, apelując przy tym, by nie obrażać boskiego majestatu przez nabywanie podobnych pamiątek. Pytanie, co na to Pan Sieci?

Halo, tu Keronia!

Inicjatywa Gubernatora
          Wielki turniej w Demarze! Gubernator, najwyraźniej mając dość obiegowej - skądinąd ponurej - opinii o jego włościach, organizuje turniej dla rycerzy, knechtów i najemników z całego świata. Wśród całej serii zmagań, największą atrakcję stanowić będą barwne pojedynki kopijników oraz największy od sześciu lat bohurt (walka drużyn, imitacja bitwy),  na którego potrzeby przystosowano nie kawałek pola między trybunami, a cały obszar z lasem, kawałkiem traktu i starą warownią. Nie obyło się jednak bez politycznych akcentów i kontrowersji – wymogiem odgórnym jest, by uczestnicy prócz znaków rodu, występowali także w barwach państwa, z jakiego przybywają. O ile dopuszczono udział zbrojnych z tzw. Wolnej Keronii, o tyle zawodnicy z Prowincji Demarskiej muszą występować w barwach Wirgini. Do udziału w turnieju, po raz pierwszy od niepamiętnych czasów, zaproszono elfy. Swoich faworytów nie może natomiast wystawić Wolne Miasto Rivendall, którego autonomii nie uznaje ani Keronia, ani Wirginia.

Praktyczna polityka przygraniczna
        Na granicy Wolnej Keronii i prowincji demarskiej zaczęły pojawiać się słupy graniczne. Miejscowej ludności one nie wadzą, wręcz przeciwnie - wiele z nich pożytku. Na odkutych w kamieniu słupach umieszczono drogowskazy, a także ostrzeżenia przed niebezpieczeństwami, które mogą spotkać wędrowców na trakcie. Znaki takie bardzo pomagają zorientować się w terenie - wiele szlaków nie ma żadnych oznaczeń i często tylko miejscowi wiedzą, że wydeptana wąska dróżka, raz po raz ginąca w leśnym gąszczu, to w rzeczywistości odcinek traktu pieszego, a nie wydeptana przez zwierzęta ścieżka albo skrót prowadzący z jednej wsi do drugiej. Każdy punkt odniesienia jest więc na wagę złota. Tych niezadowolonych z utraty źródła zarobku, jakim jest przeprowadzanie podróżników przez las czy przełęcz, być może podniesie na duchu fakt, że na szczytach słupów umieszczono wizerunki bóstw szczególnie ważnych dla danego regionu. Pozostaje pytanie, na ile jest to troska o ludność mieszkającą przy nowym pograniczu, a na ile subtelna polityczna zagrywka. Odpowiedź na nie pozostawiamy Czytelnikom.

Praca nad pieniądzem
          To już pewne - królewieccy urzędnicy pracują nad nowym dekretem ujednolicającym kerońskie waluty. Decyzje zapadają w porozumieniu z wysłannikami państwowymi między innymi z Wirgini, Quingheny i Wegi, a wszystko po to, by nowy system monetarny był jak najbardziej praktyczny i tym samym ułatwiał kontakty handlowe. Ustalenia dotyczyć będą wartości poszczególnych monet, stóp menniczych i przywilejów bicia własnej monety. Wszystko wskazuje na to, że obecnie wybijanymi dukatami, czyli złotymi monetami, pozostaną szafiry z wizerunkiem panującej nam królowej z pisanką. Dokładna data opublikowania dekretu nie jest na razie znana.

Kompendium wiedzy o życiu po śmierci
       Uniwersytet w Królewcu wydał dwie naukowe publikacje, traktujące o istotach nieumarłych, zbukach i o duchach. Pozycje te powstały w oparciu o wydane wcześniej przez ten sam uniwersytet, ale w świetle najnowszych badań niekompletne już edycje. Autorzy i autorki w przystępny sposób przedstawili czytelnikowi ogólną charakterystykę duchów i nieumarłych, a następnie szczegółowo opisali każdy z wyodrębnionych przez siebie rodzajów tych istot. Publikacje polecamy wszystkim uczonym i zainteresowanym tym tematem, w szczególności zaś magom (ku przestrodze).

Magia słów
          Na terenie Keronii działalność rozpoczęła trupa teatralna, zwana “Purpurową Rękawiczką”. Stroni ona jednak od parodii, łzawych historii oraz tanich kuglarskich sztuczek, racząc swoją widownię mrożącymi krew w żyłach opowieściami z pogranicza baśni, legendy i horroru. Uczestnicy pokazów są zdumieni oratorskim i aktorskim talentem członków “Rękawiczki”. Czyżby zapowiadał się przełom w sztuce snucia opowieści, do tej pory koncentrującej się na rozbawieniu bądź wzruszeniu słuchaczy?

Ploteczki Szurniętej Dzieweczki

          Ś.P. Darrus Finarthil Dak'kon z rodu Kael't Crevan, półelf, najemnik i hyvan rodu swej matki, poległ w obronie Nowego Dhar przed armią atakujących zombie. Miał 120 lat. Pozostawił za sobą pogrążonego w żalu ojca, rozmawiającą z drzewami matkę, niezaspokojonego krasnoluda, zapłakaną narzeczoną, która w końcu powiedziała “tak” i wkurzoną, skłonną do nekromanckich postępków magiczkę.
*
          Jeśli nie możesz znaleźć godnej, chętnej do oddania ci ręki panny, możesz ją ożywić. Gnijąca panna młoda to nie tylko wieść gminna i opowiadana przez stare babiny historyjka, to nowy sposób na życie, jeśli nie chce się go spędzić w samotności. Shel Arhin, znany z zapoczątkowania mody na odżywcze dla ciała i duszy kąpiele śnieżne, teraz wprowadza nowy trend. Jego wybranka, Rosa, za życia była delviverką w Królewcu, do niedawna spoczywała na tamtejszym cmentarzu, teraz nowe, drugie życia spędza z Arhinem. W ten oto sposób ludowe porzekadło "aż po grób" straciło sens.
*
          Na Równinie Przeoczenia, nieopodal Lurn, spłonęła przydrożna gospoda “Sowa z Rożna (jajecznica gratis)”. Istnieje przypuszczenie, że ogień podłożono celowo. Biorąc pod uwagę kłopotliwą nazwę, plotki o jej prawdziwości i obsesyjne szaleństwo pewnego rodu (którego miana nie podamy) na punkcie tych ptaków, nie byłoby w tym nic dziwnego. Całe szczęście nikomu, oprócz właściciela, Neda, nic się nie stało; ten podzielił los swojej Sowy, ginąc w płomieniach.
          Osamotniona wdowa poszukuje chętnych do pomocy przy odbudowie, silnych mężczyzn. Godziwa zapłata gwarantowana! Złośliwe rudowłose panie sugeru, jakoby niebrzydka pani karczmarzowa poszukiwała też innego rodzaju zastępstwa.
*
          Wieść niesie, że towarzyszący Iskrze demon zwany Kalciferem, to w rzeczywistości zaklęta dusza jej ukochanego. To by wyjaśniało, czemu są nierozłączni. Lucien, czuj się zazdrosny!
*
          Sezon na nieumarłych oficjalnie otwarty! Charlotte odkryła, gdzie przebywa wena, gdy jej (weny) nie ma - mianowicie w gustownej, najczęściej sześciokątnej skrzyni.
*
          Isleen ma depresję? Podobno tak. Weltschmerz jest wszechogarniający, odbiera siłę konieczną do wyjścia spod kołdry, nie mówiąc już o bywaniu w miejscach odpowiednich do przeżywania przygód. Przyczyna nieznana, niektórzy twierdzą że chodzi o to, że Shel szlaja się z duchami, zamiast zabierać ją na eskapady po lochach z mapą, która tylko udaje, że są na niej zaznaczone wszystkie pułapki.
*
          Eh’orhje przegrała zakład z Paeonią! Stawką był występ w stroju tancerki. Efektu jeszcze nie znamy.
*
          Wierchuszka Smoczego Dworu prosi o pomoc! Zaginął bardzo skrupulatnie pilnowany książę Ren Carivalu i odnaleźć go nie sposób. Książę podobno wymknął się z zasadzki zorganizowanej przez wrogi lud, ale gdzie się podziewa obecnie, tego nie wiadomo.
*
          Zupełnie niedawno widziano, jak w pewnej karczmie Aed - cokolwiek nietrzeźwy - gania na czworakach dookoła stołu, miaucząc po kociemu. Wzbudziło to nie lada sensację, choć co poniektórzy (na przykład elfi radni) nie takie rzeczy już widzieli.
*
          Najemnik Aed utrzymuje, że po mocniejsze napitki sięga sporadycznie i spożywa je z umiarem, zdarza mu się natomiast zażywać substancje psychoaktywne o nie do końca przebadanym i poznanym działaniu, a to znaczna różnica. Takie obwieszczenie, nagryzmolone na pisance postemplowanej łapkami kartce, wisi na drzwiach kociej kanciapy w budynku Redakcji WPT. Dlaczego kociej? Futrzaki tak się rozpanoszyły, że dla Kociej Mamy zabrakło już miejsca. Chociaż co niektórzy twierdzą, że Aed dał nogę, by uniknąć publicznego zlinczowania za niesprzątanie kocich kuwet w terminie.
*
          Jedna z (psycho)fanek najemnika Brzeszczota (albo jego pośladków, albo i jednego, i drugiego) nie bez dumy głosi, że oto zdobyła darrusowy pamiętnik i tym samym posiadła wszystkie najskrytsze tajemnice głowy rodu Kael’t Crevan. Prawdziwość jej słów jest cokolwiek wątpliwa, chyba że wspomniana fanka potrafi zdejmować runy pieczętujące.
*
  Regentka Zakonu Wśród wzgórz dementuje plotki o nocnych schadzkach z mężczyznami o wątpliwej reputacji i zapewnia oburzonych Radnych tej organizacji, że jej wizyty w dzielnicy czerwonych latarni mają charakter wyłącznie zawodowy.

WPT w terenie

          Magia towarzyszy nam od zarania dziejów. Słyszymy o niej przy różnych okazjach, utożsamiamy z tajemnicą, mistyczną potęgą, albo wręcz przeciwnie, swoje mniemanie o niej zapożyczamy z ludowych porzekadeł. Trudno o osobę, która nigdy w życiu nie otarła się o żaden przejaw magii, lub chociaż o coś, co za takowy uznała, a przecież pochodzimy z różnych kultur, ras, środowisk, co wpływa na nasze postrzeganie tego zjawiska. Podróżując, starałam się zebrać możliwie najpełniejszy obraz nie tylko magii jako potencjału, wyłącznie mocy, ale przede wszystkim konotacji kulturowych i społecznych. Po długim namyśle ze wszystkiego, co udało mi się zasłyszeć i spisać, wybrałam cztery historie. Choć pozornie różne, zawierają elementy, które łącza je w spójny krąg.


Imiennik

          Guldor Erelirrahc Claddrett – Mroczny elf. W języku mrocznych elfów słowa imion i nazwiska Guldor'a oznaczają : -Guldor: Rzemieślnik duchów, -Erel: Oko, księżyc, szpieg, -irahc: Smok, wąż, -Cladd: Wojownicy z, -rret: pustka . Więc jego pełne imię można przetłumaczyć jako: „Duchowego Rzemieślnika Oko Węża Wojownika z Pustki”. Jednak nikt do końca nie wie, dlaczego posiada takie imię. Pomimo styczności z ciemną stroną mocy, obudziły się w nim uczucia. Jednak co dziwniejsze, posiadają je również inne mroczne elfy.
          Guldor to numeryczna piątka. Lubi poznawać świat przez co widzi go inaczej niż inni. Chociaż zdarza się, że dostaje od niego po tyłku. Jeśli ciekawość prowadzi do piekła, to właśnie Guldor tę drogę powinien znać na pamięć. Podróże są wpisane w jego osobowość. Nawet jeśli miałyby to być podróże po jakieś jajka, kamienie, choćby nerkowe dziadka, to i tak się w taką podróż wybierze. Jednak jak to bywa w życiu: „Leżącego się nie kopie. Chyba że śpi”. Tak można określić drugą stronę jego życia. Porażki, pech, czasami brak jakichkolwiek chęci do działania. Każdy ma zły dzień. Nie? 

         Tiamuuri, Ð¥µ°Ŋℓ»πə (czyt.: D(h)i'e-m'euuuu-ri) - imię powstałe w języku natury, nieodnotowane w żadnej ludzkiej mowie, naśladujące brzmienie echa. Tiamuuri jest numerologiczną czwórką, co oznacza twórczość, ostrożność i praktyczność. Wśród liczb liter imienia przeważają dziewiątki - ostatnie z liczb prostych, zwiastujące zamknięcie pewnego etapu i przeniesienie się na następny, wyższy. Dziewiątka, w przeciwieństwie do oznaczającej “ja” jedynki, koncentruje się na innych, jest przejawem identyfikacji z nimi, rozszerzenia pola widzenia, idealizmu. W języku natury końcówka imienia Tiamuuri jest powiązana ze słowami “człowiek” i “kora drzewa”, częściowo także z czasownikiem “pozostawić”, co według jednej z interpretacji oznacza, że imienniczka zawsze będzie miała w sobie coś z człowieka, a także że nie podda się przeznaczeniu do końca, sama przed sobą kryjąc to pod swoją nową postacią. Związek z tymi pradawnymi słowami można rozumieć również pozytywnie - jako zamknięcie etapu i przemianę, nie przekreślające przeszłości i pochodzenia. Imienniczki zazwyczaj cierpią na paniczny lęk ciemności, ponadto bywają uzależnione od adrenaliny (w tym miejscu pragniemy przestrzec przed braniem udziału w coraz popularniejszej w Keronii “grze”, specyficznej odmianie ruletki, polegającej na próbowaniu substancji, w których zawarta może być trucizna). Posiadaczki tego imienia często mają pociąg do botaniki, zoologii i spirytyzmu. Są ambitne, lubią uczyć się nowych języków. Preferują ciszę i spokój, wyciszenia szukają w medytacji.

Ogłoszenia Parafialne

- Zaginęła ekspedycja wysłana do Kor'hu Dull. Poszukiwanie ochotnicy do grupy poszukiwawczej!
- Podobno Zarzecze zostało spustoszone. Sprawę starają się rozwiązać Szept oraz Elias.
- Mówi się, że doszło do pewnego rozłamu w klanie mrocznych elfów z Kor'hu Dull.
- Nieoczekiwane gwałty w Królewcu. Chodzą plotki, że to wina sukkuba. Jednak nikt nie jest w stanie wskazać sprawczyni. Gwałcicielka wciąż na wolności!
- Poszukiwany pomocnik zielarza. Ostatni zaginął w akcji gdzieś w Górach Mgieł. 
- Mówi się, że mroczne elfy z rozłamu założyły gdzieś nową osadę. Jednak nikt do końca nie wie gdzie.
- Na całym terenie królestw zostały odnalezione tajemnicze kamienne kręgi i jaja. Niektórzy mówią, że emitują magią.
- Poszukiwana żywa lub martwa (ze wskazaniem na żywa)! Eh’orhje, hobgoblinka. Ostatni raz widziana w okolicach Jalgsi Hattarna. Może olbrzymy coś wiedzą?
- Zatrudnię informatora na terenie Rivendall - Rada Wolnego Miasta Rivendall.
- Kłopot i Spółka, Usługi Adwokackie - Aleja Podmokłych Bobrów 66.
- Jaromir z Zakonu Poprutych Gaci poszukuje Onuc Mroku. Na znalazcę czeka nagroda. Pilne!

Czy wiedziałeś, że...

- … tasiemiec to pasożyt wewnętrzny, ze względu na posiadanie specjalnych haczyków dzieli się je na uzbrojone i nieuzbrojone; i jajeczka; to także wytkowo długi wątek, notka lub wypowiedź własna autora, ze skłonnością do słowotoku, rzadziej lania wody, synonim: czerw przegubowy?
- … kapusta to warzywo z rodziny kapustowatych, nazwa pochodzi od słowa “główka”, kapuściana głowa oznacza m.in.: cymbałek, niedorajda, psychol, tłuk, tępota, pomyleniec, cep, cioł, gapa,  wydmuszka, gamoń; to także miano, jakie nadano Aedowi?
- … pośladki to anatomiczna część ciała każdego krasnoluda, elfa, półelfa, człowieka i wilkołaka, synonimy: tyłek, zadek, kuper, kufer, dupa, dupka, dupeczka; to także miano Darrusa, skrótowo oznaczane symbolem <3?
- … lodowa góra to zwarta bryła lodu oderwana od lodowca, podobno zderzenie z jedną z nich zatopiło “Titanica”; to również określenie szamanki Silvy, rzadziej używane w odniesieniu do Luciena Czarnego Cienia?
-... Elias, Xian i Iris to postacie „publiczne”? Elias Ainsworth to postać z mangi (pl „Oblubienica Czarnoksiężnika”) gdzie jest czarnoksiężnikiem o kościanej głowie demona, Xian to postać z gry Might and Magic Heroes VI gdzie jest… sukkubem. Natomiast Iris to postać z... serialu animowanego.
-...autor Zombbiszon pisał książkę? Prawie została skończona, ale ma 2-3 letni zastój z powodu braku weny. Może blog go przełamie?
- ...przed Eliasem miał być mroczny elf. Jednak z braku koncepcji na historię, dawce słodkiego i wsparciu kawy powstał Elias!
- … Nef twierdzi, że plotki do WPT najlepiej pisze się przy muzyce poważnej?
- ... autor stwierdzający, że nie ma pojęcia, gdzie jest jego postać nie jest niczym dziwnym, jeśli tą postacią jest Odrin?
- … wszystkie legendy są opowiadane przez członków “Purpurowej Rękawiczki”?
- … stracharz to zawód zajmujący się opętaniami oraz eksterminacją wiedźm i demonów?

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

[Przeczytane i jestem pod wrażeniem. Niby moja druga gazetka, a jednak cieszy jak lizak dziecko. Dobra dość, bo cukrzycy się nabawimy :D Let's go!! *Pikachu wybieram Cię!!!*

Pogoda!

Że się chciało Wam robić mapki. Podziwiam. Dużo mówią i są naprawdę mega (za mało przeczytanych książek). Nie dość, że dużo mówią to mogą nie raz pomóc np w wątkach. Tylko pogodynki zabrakło :D

Informacje!

Ciekawe i kolorowe :D Aż mam wrażenie, że świat naprawdę żyje. Czasem własnym życiem, ale mimo to wciąż żyje ;)

Keronia!

Tu wszystko brzmi jak opisy eventów z gier mmo :D Miłe dla oka i duszy. Plus za pomysłowość +

Ploteczki!

Uśmiałem się. Może nie do zadyszki, ale uśmiech był. Krzyżyk +

WPT w terenie!

Dużo. Za dużo jak dla mnie :D WIęc bez bicia mówię, że nie przeczytałem... jeszcze !

Imiennik!

Swoje zlamiłem. Nie wiem łaj ale mam takiego filinga, że za dobrze nie wypadłem. Co innego nasza "drzewna panna" :D

Ogłoszenia Parafialne!

Przyjemność sama w sobie. +

Czy wiedziałeś, że...!

To z tasiemcem przeczytałem że jest "uzbrojony i niebezpieczny". Chyba pora wymienić gałki oczne :D Nie znam Odrin'a, więc pewnie będę musiał zaczerpnąć wiedzy autorek. Ale i ten dział czytałem z radością.

Werdykt?

Może być tylko jeden. To jest dobre i bez gadania :D Krzyżyk na szczęście :D Pozostaje tylko nadzieja, że i pozostałe będą tak dobre jak ten.

Zombbiszon

Szept pisze...

No to lecimy...

Pogoda
Nieskromnie, kocham te mapki. Szczerze, ja po prostu kocham mapy. Dalej, nieskromnie pomysł mi się podoba i wydaje się miłą odmianą od pogody pisanej - plus, ratuje tyłek, jak się nie ma pomysłu na kolejne opisywanie pogody. Pomysł zrodził się dużo wcześniej, z różnych powodów i zawirowań wokół WPT nie został wykorzystany. Dotąd.
Minusem jest konieczność umieszczenia mapek w poście - innymi słowy, zmieść duże mapy i niech będą czytelne. Nazwy mogłyby być może większe, nie jestem pewna, czy na wersji nocnej nie trzeba było zmienić koloru czcionki (nazw). Dużo fajniej wyglądają, jak się otworzy w nowej karcie - tj w pełnym rozmiarze.
Ciekawie mogłyby też wyglądać w wersji interaktywnej... ale to temat rzeka i wciąż do zgłębienia.
Generalnie, pogodę chwalę. Nawet z zabawą, jaka temperatura powinna być i jaki znaczek pogodowy, żeby to miało ręce i nogi.
No i po prawdzie, Ząbek, mapki miałam gotowe wcześniej. Przerobione moje fizyczne i dodane symbole pogodowe...Hmm... a Darrusowa mówiła, dać pogodynkę.

Informacje
Tytuły genialne. Wpadłam przy pierwszym. I ten początek z ulubionym akcentem. Kupiona do reszty. Do tego gratulacje dla osoby, która nawet zmiany w fabule i w bestiariuszu zgrabnie przerobiła na informacje. Naprawdę, informacje pierwsza klasa. I ujęte nowości fabularne. Do tego tak ładnie opisany turniej - kolejny szacunek. A najlepsze są zbuki w traktatach. Zdecydowanie uwielbiam nagłe wstawki i człowiek czyta i w pierwszej chwili jest zaskoczenie... a potem: o, to jajeczko.

Plotki
Nie prowokować mi tu Cienia do zazdrości, a fe! Fragment o depresji i o kołdrze - pierwsza klasa. I ta mapa z "pułapkami". I aż się boję, co jeszcze elfi radni widzieli :D

Ogłoszenia i Czy wiedziałeś
O, widzę swój wątek :D O widzę notki :D Normalnie króciutki dział, ale zawsze miałam problemy z napisaniem go, bo pomysły mi uciekały. Także szacuneczek.
Podoba mi się też ... fakt, że o drugiej części czy wiedziałeś nie miałam pojęcia. Ani i mandze (musiałabym oglądać), ani o książce, muzyce poważnej, mrocznym elfie... dobra, wiedziałam o Odrinie.
Ząbek, Odrin to moja postać poboczna, karłowaty człowiek o lepkich rączkach, jedna z nielicznych postaci, u której toleruję znikanie nie wiadomo gdzie i po co i pojawianie się nie wiadomo skąd. Plus, on pożycza i znajduje (czyt. kradnie) rzeczy.

Imiennik
Ej, Ząbek, nie robić mi tu konkurencji pod tytułem "moje bleh". A na poważnie, jakie zlamiłem? Przecież to jest dobre, serio. Inny styl pisania, ale żadne lepsze i gorsze, po prostu inne.
O ile jako postaci, Guldora jeszcze nie znam tak bardzo (jeszcze to kluczowe słowo, przypuszczam), o tyle o Tiamuuri mogę powiedzieć, że fajnie ujęte i trafione. Rozwaliły mnie medytacje.
U Guldora rozwaliło kopanie leżącego i piekło (jako ciekawski z natury autor, chyba do tego piekła pójdę za nim).

Szept pisze...

WPT w terenie
Odpowiadając na pytanie, Szept bawiła się wybornie (Szept wsiadła na swojego konika i mogła gadać i gadać). Aż mnie naszła ochota na spisanie szerzej magii, ale obawiam się nieco różnic wizji, które bądź co bądź jednak są, a ja mam tendencję do narzucania swoich i braku akceptacji kłócących się z moją. Dobra, parę odpowiedzi kłóci się nieco z tym, co sobie wyobrażam o magii, ale to norma, bo gdzie tylu autorów, tyle będzie i opinii.
Wstęp napisany genialnie i naprawdę zachęca, żeby przeczytać. Gdybym nie kochała tak magii, chyba bym się zainteresowała szamanizmem (o ile jako laik wytrzymałabym konfrontację z naszą kopalnią wiedzy i wyszłabym z tego cało :P). Darrusowa, Szeptucha liczy na taryfę ulgową.
Faktycznie, długie - winna, rozgadałam się przy swoich pytaniach i jeszcze żebrałam o więcej :P Nefryt, to może jeszcze powiem coś o... blah blah blah. A może o? A powinnam powiedzieć o ... Pani redaktor, szacunek za cierpliwość dla głodnego gadania żebraka.
Podoba mi się, że pytania są dobrane pod postać, pod to, kim jest, co robi, a nie tylko pod samą magię. Pomęczyłabym bardziej Shela (z cyklu poznęcamy się nad panem magia to zło, a wybijanie ludzi na rozkaz już nie :P). Naprawdę, w chwili, gdy myślę, że mogę go polubić (Nef, nie bierz do siebie), wyskakuje z takim tekstem (Lucien i jego zaślepienie Bractwem przybija piątkę). I jeszcze twierdzi, że alchemia jest podobna do magii! (autor oburzony, no jak tak można, toż to nie do pomyślenia :D) Prawdę mówiąc, chętnie skonfrontowałabym Shela z Szept, ale obawiam się, że Wirgińczyk nie wyszedłby z tego cało :D
Szamanka ukradła mi wilki, niedobra, zła szamanka. Szeptucha już więcej nie sprzeda ci pomysłu :P Lubię odpowiedź o magu i szamanie (Darrusowa, mamy kompromis, nie wiem, jakim cudem :P - z cyklu spotkało się 2 wielbicieli różnych dziedzin). A tekst o szacunku i próbie przekonywania... mówimy nadal o szamanie i magu, czy z cyklu prywatne rozmowy na gg?
Nawiasem - z szamanem nie pije się herbaty... przypomina mi się, jak pewne 2 panie upiły się razem. Faktycznie, herbaty wtedy nie piły.
Szamankę też bym pomęczyła: co się stanie, jeśli kotwica dla ducha zostanie zniszczona? Co oznacza wspomniana energia? Jak można utracić Opiekuna? Nawiasem, przypominają mi się Źrebiarze Wegnera... ale ich nie znosiłam. I aherscy szamani, ale oni używali też demonów. I nie lubię braku wyboru, bo dla mnie zawsze się go ma.
Już wiem, czemu nie znoszę Amona. Sorry, nic nie poradzę, nie lubię gościa. Nosz, wszyscy kochają Darmara. Co takiego w nim jest, ja nie wiem :D Nic dziwnego, że niektórzy są o niego zazdrośni. Zastanawia mnie, czemu Zhao nie mogła iść do Mrocznego... bała się go czy jak? Nie wchodzę w magię czasu, bo jej osobiście nie używam, ale osobiście uważam, że nie ma takiego efektu, którego nie można zmienić. Nigdy nie pojmowałam, jak to było z Gonem, dobrze się dowiedzieć. Podobnie z przydomkiem. I dla mnie wiedźma-mag... znaczy, dla mnie jest wiedźma i mag. Są umiejętności wiedźmy i umiejętności maga, ale to się nie... zazębia? Pokrywa? Czy wiedźma, która używa umiejętności maga nie jest już magiem, a nie wiedźmą? O to bym chętnie dopytała. Plus, starcie wiedźma - mag (poziom porównywalny). I wiedźma - zielarz, bo mimo wszystko ziółka i ważenie mikstur kojarzy mi się z zielarzem... i trochę z alchemią (ale ja zawsze nieco inaczej sobie wyobrażałam alchemię, więc KK to ostatnie akurat nie dotyczy).
Wybaczcie, nie wszystkie wywiady i wypowiedzi skomentuję, bo jeden to mój, a część widziałam wcześniej, a chociaż lubię gadać, eseju nie chcę napisać. I by nie było, uważam, że reportaż szeroki, rzetelny, porusza wiele tematów, a moje dopytki to po prostu głód wiedzy i zaciekawił mnie temat... a w przypadku Shela lubię znęcać się nad postaciami.
I przyznaję bez bicia: swojego wywiadu nie czytałam. Nie teraz.

Szept pisze...

Łamigłówka/zagadka/dodatek
Kolorki odnalezione. Jajeczka robią robotę, gdy czytasz o czymś niezwiązanym, a tu ci wskakuje jajo. Hołd oddaję za pomysł, a Zoranie za cierpliwość do "ale ja nie mam", "ale to wszyscy wiedzą". O Shelu się domyślałam, o Aedzie i Zoranie nie miałam pojęcia, o Nefryt nie wiem, czy wiedziałam. Chyba coś mi chodziło po głowie, ale nie wiem, skąd...

Nefryt pisze...

I jak ja mam tu skomentować? Żeby nie było lania wody albo słodzenia do mdłości? Hm. To może tak:

co mi się (najbardziej) podobało:
- pogoda, konkretnie mapki. Pamiętam, że wcześniej ktoś rzucił taki pomysł, ale myślałam, że nikt się nie podejmie. A tu proszę. Porządna graficzna robota, aż miło popatrzeć. I bardzo szczegółowo.
- informacje - co prawda cześć sama pisałam i z tych zadowolona nie jestem. Miło, że spodobał się turniej, ale mogłam go jeszcze bardziej wyraziście opisać... tylko weny nie było. Za to w rozłamie, opuszczonych grobach i magii słów fajne są odniesienia do notek. Widać, że każdy tutaj dokłada cegiełkę do fabuły, że to co piszemy nie jest w cieniu jakiejś głównej linii fabularnej. Nie wiem, jak wy, ja to bardzo lubię. Plus to o przygranicznych słupach - zaskakujące, raczej nie przyszłoby mi do głowy takie spojrzenie na temat.
- gnijąca panna młoda z plotek. Nawet nie dlatego, że to o Shelu, ale ze względu na to, że kojarzę skąd wzięły się kąpiele śnieżne i parę innych rzeczy :D I to wypaczenie tematu jest piękne.
- "czy wiedziałeś że", a w nim fragmenty wyjaśniające nasz specyficzny humor, tzn. skąd co się wzięło. Nie wiem, kto to pisał, ale odwalił kawał porządnej roboty.

Co mi się nie podobało albo przejadło:
- cześć plotek (nie podobały się to za dużo powiedziane) - to chyba kwestia braku tematów (sama wiem, że akurat tym razem trudno było coś wyciągnąć z wątków), ale nie były tak zabawne, jak nieraz. Ale, trudno.
- niektóre elementy reportażu - nadal uważam, że mogłam dać lepsze pytania

Inne
- przemyślałam sprawę WPT w terenie. Na razie przyszło mi do głowy, że mogłabym je dawać osobno (wcześniejszy wniosek), bo razem z numerem to jest naprawdę za dużo tekstu. Co myślicie o tym, żeby reportaż ukazywał się co 2 miesiące? Bo z tego, co policzyłam, wtedy nie pokrywałoby się z gazetką, nawet gdyby coś się przesunęło. Biorąc pod uwagę, że WPT idzie co 1,5 miesiąca, a to poszło 2 kwietnia, to następne byłoby około 17 maja. A jeszcze następne ok. 1 lipca (mogłam się pomylić w liczeniu, z resztą to i tak tylko mniej-więcej). Licząc od 2 kwietnia, następne WPT w terenie byłoby 2 czerwca, a jeszcze następne - 2 sierpnia. Czyli wychodzi mi, że zawsze "na przemian" z WPT. Co wy na to?

- Odnalazłam 10 jajek (z synonimami), ciekawe, czy to wszystkie.

PS. Ciekawostki wyszły bardzo fajnie, chociaż niektórych się spodziewałam :)

Olżunia pisze...

Pogoda
Solidnie zrobiona (domyślam się, że i od strony graficznej, i od merytorycznej było z tym sporo roboty) i łatwa w fabularnym użytkowaniu. Podoba mi się, fajny pomysł i dobre wykonanie. :3 A propos braku pogodynki - wystarczyło mi o tym wspomnieć i już wyobraziłam sobie Darrusa jako pogodynkę. “Świetnie.”

Informacje
Czytanie jeszcze raz swoich info w poszukiwaniu jajek. Przygoda~ xD I przy okazji błędy poprawiłam po sobie i swoim roztargnieniu. Pojawiają się spięcia na linii Keronia-Wirginia. Zacieram rączki, bo jestem ciekawa, w którą stronę to pójdzie. Info o quingheńskim podróżniku, niepokojach w Rivendall i turnieju w Demarze - daję lajka, lubię za pomysł i klimat, jaki robią. Na samą wzmiankę o bohurcie przebiega mi po plecach dreszcz, wystarczyły mi ze dwa nagrania rekonstruktorów podczas bohurtu, by uznać ich za niespełna rozumu (pomimo całego szacunku, jaki do nich żywię). xD Moje pisane niestety na szybko. Mam nadzieję, że nie zanudziłam i że stylistycznie nie zabijają.
“[...] wizerunkiem panującej nam królowej z pisanką.” - tak bardzo kocham.
Zorana, dzięki za tytuły. :D Bo dobre.

Plotki
Kocham pierwszą plotkę miłością absolutną. “[...] i skłonną do nekromanckich postępków magiczkę” - to najbardziej.
“Shel Arhin, znany z zapoczątkowania mody na odżywcze dla ciała i duszy kąpiele śnieżne [...]” - ukisły mi ogórki w mieszkaniu. Podoba mi się mix opowiadania z legendą (o ile dobrze interpretuję).
“[...] mapą, która tylko udaje, że są na niej zaznaczone wszystkie pułapki.” <3
“Wierchuszka Smoczego Dworu prosi o pomoc! Zaginął bardzo skrupulatnie pilnowany książę Ren Carivalu i odnaleźć go nie sposób.” Czytałam to kilka razy (i przed, i po publikacji) i nadal mnie bawi. xD
I są elfi radni. <3 Tak, przyzwyczaiłam się już do domniemanych zachowań mojego mieszańca i jakoś mnie to nie dziwi. Przegrał z elfimi radnymi walkę o moją atencję. Biedactwo.

Imiennik
Elias, Tiamuuri, wielkie dzięki dla Was za nadesłanie inspirujących materiałów. :D Kocham ciemną stronę mocy. <3 Kamienie nerkowe rozkładają mnie na łopatki (na nerki?). Jeśli chodzi o pisane przeze mnie kawałki - było fajnie podczas lepienia tego.

Ogłoszenia
Mroczne elfy takie tajemnicze. Nic nie wiadomo, nic nie jest pewne. xD “Może olbrzymy coś wiedzą?” - to skończy się źle. Tak samo jak Kłopot S.A. *udaje, że o niczym nie wie* Nie wiem też, czy o magicznych kręgach pisał Elias i czy w tym kontekście, o którym myślę, ale lubię i tak. :D

Czy wiedziałeś, że…
Podoba mi się część zawierająca wyjaśnienia wszelkich tasiemców, kapust, pośladków i gór lodowych. Edukacyjna taka. “Xian to postać z gry [...], gdzie jest… sukkubem.” - ukisłam. xD

Zagadki
Czerwony - nie pamiętam, skąd, ale kiedyś wiedziałam. Tylko zapomniałam. :P *tłumacz się, Olż*
Żółty - nie wolno zdradzać rozwiązania przed moim doczołganiem się do końca. Proszę nie poganiać mojego procesu. xD
Zielony - <3
Fioletowy - oboszu, jakie to jest urocze. xD
Błękitny - nie wiem, chyba ostatnio mam fazę na kiśnięcie z Shela. Jak skleciłam zdanie, zaliczyłam rekordowe oplucie się ze śmiechu. Nie jako synonim “ale się uśmiałam”, tylko dosłownie. Wycieranie paszczy grzbietem dłoni, szukanie chusteczki higienicznej i tak dalej.
Jajka (licząc “jajko” w treści zagadki): naliczyłam 12. W pewnym momencie “jako” zaczęło wyglądać jak “jajko”. I serio, mam nadzieję, że w wywiadzie nie ma żadnych zbuków. Bo w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, czy jajka z komentarzy pod WPT też liczyć.

WPT w terenie póki co zostawiam sobie na później, nie chcę komentować po łebkach. Pomysł z wydawaniem co dwa miesiące wydaje mi się dobry.

@Elias Fajnie, że podoba Ci się pisanie, bo mi się fajnie pisze, jak Ty piszesz. :D I myślę, że takie jest jedno z założeń WPT (w moim mniemaniu) - ma się fajnie pisać.

Prawa autorskie

© Zastrzegamy sobie prawa autorskie do umieszczanych na blogu tekstów, wymyślonego na jego potrzeby świata oraz postaci.
Nie rościmy sobie natomiast praw autorskich do tych artów, które nie są naszego autorstwa.

Szukaj




˅ ^
+ postacie
Rinne Lasair